We are culture science and a quest for design lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.

Patagonia Tag

Założyciela marki The North Face Douga Tompkinsa i jedną z pierwszych pracownic Patagonii Kristine McDivitt połączyła miłość i wspólna idea. W ciągu 20 lat  utworzyli 17 parków i rezerwatów przyrody. Wspólne, życiowe dzieło ukończono już po śmierci Douga. Kristine przekazała władzom Chile 500 tys  hektarów oraz kolejne 150 tys. hektarów władzom Argentyny.  Władze Państw musiały zobowiązać się do bezwarunkowej  opieki nad podarowanymi parkami. "Jeśli kupujesz obraz Picassa - widzą go Twoi znajomi, rodzina… i tyle. Jeśli kupisz ten sam obraz, ale powiesisz go w muzeum w Nowym Jorku, będą mogły zobaczyć go miliony ludzi. Wierzyliśmy, że majstersztyk natury, taki

Wirus na nowo przedefiniował nasze życie i biznes. Branża outdoorowa, jak wiele innych, stanęła przed ogromnym wyzwaniem-przetrwaniem. Jedni wystawiają się na sprzedaż (Mammut), inni "poszli" w internet, są i tacy, co wywracają wszystko do góry nogami (Patagonia). Marka Patagonia od lat skupia środowisko wrażliwe na losy przyrody. Jednocześnie, rok do roku, generuje spore profity dla udziałowców. Jest w tym pewien paradoks. Promowanie ekologii, starania o bycie eko nakręca spiralę sprzedaży. Nie licząc marek z pogranicza mody i sportu, na ISPO 2020 widziałem tylko dwie marki skupiające ogromną grupę "wyznawców"- Klattermusen i wspomniana Patagonia. Sam jestem bliski obu konceptom. Patagonia wykorzystała

https://vimeo.com/22392271 Po 8.000 mil morskich i ponad 130 dniach żeglugi „Plastiki” dotarł w końcu do portu w Sydney. Wykonany z recyklingu 12.500 plastikowych butelek, pełen baterii słonecznych, elektrowni wiatrowych i turbin katamaran wyruszył  ku wielkiej przygodzie z San Francisco w 2006 roku.  Kapitanem i autorem projektu był David de Rothschild - jeden z dziedziców fortuny bankierów de Rothschild. Nie brak było opinii, że to szalona i niebezpieczna wyprawa.  Kapitan miał jednak coś ważnego do powiedzenia światu. Ruszył z misją zwiększenia świadomości na temat problemu odpadów i ginącego środowiska naturalnego. Wraz z ekipą naukowców przepłynął przez Garbage Patch. To pływająca masa śmieci

Rewild.pl: Per – Odkrywam Ciebie od kilku dni, jak dobrą książkę. Z każdą kolejną kartką jeszcze bardziej intrygujesz i przyciągasz. Wszystko zaczęło się od pewnych butów… Czy podzielisz się z nami tą historią? : Per Sollerman: Kupując outdoorowy sprzęt staram się wybierać firmy, które od lat słyną z wysokiej jakości produktów, zwłaszcza ręcznie wykonywanych. Najlepiej, jeśli oferują produkty dedykowane różnym aktywnościom: wspinaczka, jazda na nartach, wędrówka (w moim przypadku zdecydowanie po lodzie) ale także nadające się do kawiarni. Patagonia Yvon Chouinarda była moją pierwszą, świadomie wybraną marką (w książce Let My People Go Surfing znalazłem doskonały cytat: "Im więcej wiesz, tym mniej potrzebujesz").

(fot. Tim Davis/Patagonia) Kilka dni temu w wywiadzie z Księdzem Pawłem Michalewskim padła głęboka myśl, że zmienianie świata należy zacząć od zmieniania siebie. Kilka wywiadów wcześniej, Łukasz Długowski mówił o niszczycielskim wpływie na środowisko  branży outdoorowej. Temat ekologii przewija się w większości moich wpisów. Czemu? Aby coś zmienić, należy najpierw dostrzec problem. Jeśli będzie nas więcej i wspólnie zajmiemy się głównymi wyzwaniami a nie leczeniem skutków-dopiero wtedy będziemy na właściwej ekodrodze. Prawdopodobnie, pierwszą ekologiczną jaskółką w polskiej branży outdoorowej było działanie firmy Cumulus w ostatni black friday. Jeśli nie było pierwszym, to z pewnością zauważalnym. Cumulus zamiast nawoływać do zakupowego szału, napisał

MP Żyjemy wg określonych norm, wpasowani w pewne ramy. Jak udało Ci się wyjść POZA, przynajmniej  w kontakcie z przyrodą? ŁD To chyba jest kwestia charakteru. Zawsze szedłem swoją ścieżką. Nigdy nie ufałem w drogi, które były mi podpowiadane, wybierane przez innych. Robię to trochę z przekory, braku zaufania, no i z ciekawości ludzi, miejsc, doświadczeń. Z tego powodu pracowałem na farmie owiec, zaciągnąłem się na kuter rybacki w Patagonii, zbierałem moroszki w dalekiej, północnej Laponii. Wszystko to, co mnie zaciekawi, staram się przeżyć sam. Wolę TAK niż czytać opisy cudzych doświadczeń. MP To, jak żyjemy i czym się otaczamy sprawia, że czujemy

You don't have permission to register